Czy męska intuicja w wychowaniu to tylko mit, czy realny, choć często pomijany, zasób? Odpowiedź jest prosta: męska intuicja istnieje i jest bardzo wartościowym narzędziem, z którego ojcowie korzystają, często nieświadomie. Pomaga im budować bliskie relacje z dziećmi i wspierać ich rozwój. W czasach, gdy rola ojca w rodzinie się zmienia, a mężczyźni coraz aktywniej uczestniczą w życiu dzieci, zrozumienie i docenienie tego „szóstego zmysłu” staje się szczególnie ważne. Intuicja ojca może wyglądać inaczej niż intuicja matki, ale pozwala wyczuwać potrzeby dziecka, reagować na niewerbalne sygnały i podejmować decyzje, które wpływają na kształtowanie młodego człowieka. Przyjrzyjmy się temu zjawisku, obalając mity i pokazując, jak ojcowie mogą rozwijać swoją intuicję w codziennym życiu.
Czym jest męska intuicja w wychowaniu?
Czy mężczyźni posiadają intuicję wychowawczą?
Przez długi czas panowało przekonanie, że intuicja to „sprawa kobiet”, a mężczyźni opierają się głównie na logice i chłodnej analizie. Życie i doświadczenie wielu osób pokazują jednak, że to stereotyp. Mężczyźni także mają intuicję, choć bywa, że przejawia się ona w inny sposób. W wychowaniu dzieci męska intuicja to umiejętność podświadomego odczytywania sygnałów wysyłanych przez dziecko, wyczuwania jego nastroju, potrzeb i lęków, często zanim zostaną nazwane słowami. To wewnętrzne „przeczucie”, które podpowiada, kiedy wkroczyć z pomocą, a kiedy zrobić krok w tył i pozwolić dziecku spróbować samodzielnie.
Dobrym przykładem jest Michał Milowicz, który mówi o relacji z synem Maurycym: „Wiem, co jemu doskwiera, naprawdę. Nie muszę się za długo zastanawiać. Często czuję, czego on potrzebuje, co z nim zrobić”. Pokazuje to, jak intuicja ojca działa w praktyce i jak pomaga w tworzeniu głębokiej więzi oraz w szybkim, trafnym reagowaniu.
U mężczyzn intuicja często szczególnie ujawnia się w sytuacjach, gdy trzeba działać szybko i pod presją. W wychowaniu takich momentów jest wiele: choroba dziecka, nagły konflikt, wypadek na placu zabaw. Nie ma wtedy czasu na długie rozważania, liczy się błyskawiczna reakcja. Ta „męska” intuicja, choć rzadko nazywana wprost, jest obecna na co dzień i pomaga ojcom poruszać się po trudnym świecie dziecięcych emocji i zachowań. Wielu mężczyzn przyznaje, że kiedy zignorowali swoje przeczucie, później tego żałowali. To pokazuje, że intuicję czują, nawet jeśli próbują ją zepchnąć na dalszy plan.
Jakie znaczenie ma intuicja ojca w rodzinie?
Intuicja ojca ma duży wpływ na życie rodziny. Często uzupełnia intuicję matki i wprowadza inną perspektywę. Matki zwykle skupiają się na zapewnieniu poczucia bezpieczeństwa i bliskości. Ojcowie, kierując się własnym wyczuciem, częściej dodają do tego element zachęcania dziecka do działania, odwagi i samodzielności. Psycholog Wojciech Tomaszewski zwraca uwagę, że coraz rzadziej słyszy o ojcach, którzy świadomie wprowadzają synów w dorosłe, męskie życie. Ta rola opiera się właśnie na wyczuciu momentu, w którym dziecko jest gotowe na nowe zadania i pewną dawkę ryzyka.
Przykładem takiego podejścia jest historia Jarosława Kawczyńskiego, który zabrał 15-letniego syna Bartka na Nordkapp. Jarek wyczuł, że syn potrzebuje sprawdzianu. Pozwolił mu samemu spakować bagaż, chcąc pokazać, że „czas pakowania walizek przez rodziców się skończył”. To prosty, ale mocny sygnał: wchodzisz w dorosłość.
Intuicja ojca pomaga też być „bezpiecznym portem”, z którego dziecko może ruszać w świat, wiedząc, że ma gdzie wrócić. To wyczucie granicy między ochroną a wolnością jest bardzo cenne. Ojciec, który słucha swojego wewnętrznego głosu, potrafi zauważyć, kiedy dziecko potrzebuje wsparcia i przytulenia, a kiedy wyzwania. Dzięki temu może stać się przewodnikiem i mentorem, który nie tylko wymaga i uczy, ale też inspiruje, daje przykład i towarzyszy dziecku w odkrywaniu życia.
Jak rozwija się męska intuicja przy wychowaniu dzieci?
Czy męska intuicja różni się od kobiecej?
Intuicję mają i kobiety, i mężczyźni, ale jej przejawianie się może wyglądać inaczej. Kobieca intuicja bywa opisywana jako bardziej emocjonalna, nastawiona na „czytanie między wierszami”, reagowanie na delikatne sygnały, mimikę, ton głosu. Kobiety częściej otwarcie mówią, że kierują się przeczuciem i chętniej mu ufają.
Męska intuicja też jest silna, ale bywa ukryta pod warstwą „rozsądku” i potrzeby konkretów. Wielu mężczyzn dopiero po czasie widzi, że ich pierwsze przeczucie było trafne – czy to w pracy, czy w domu. Historia Daniela G., który intuicyjnie zrezygnował z dobrze płatnej pracy u rosyjskiego szefa, a potem dowiedział się, że firma prała pieniądze mafii, pokazuje, jak intuicja potrafi ostrzegać, nawet jeśli z zewnątrz wszystko wygląda „logicznie”.
Różnice widać też w tym, jak interpretowane są dziwne zbiegi okoliczności. Kobieta może pomyśleć: „Może to znak, żeby jeszcze raz się zastanowić”. Mężczyzna, jak zauważa Anna Ryplewska, częściej potraktuje je jako zwykłe trudności na drodze do celu. Nie znaczy to, że brakuje mu intuicji – raczej inaczej ją odczytuje. W wychowaniu może to wyglądać tak, że matka od razu chce pocieszyć smutne dziecko, a ojciec, zgodnie ze swoim wyczuciem, wspiera je, ale zostawia mu więcej przestrzeni na samodzielne poradzenie sobie z problemem.
Jakie czynniki wspierają rozwój intuicji ojca?
Męska intuicja w wychowaniu rozwija się stopniowo. Potrzebne są do tego trzy rzeczy: obecność, zaangażowanie i otwartość. Najważniejsze jest aktywne uczestniczenie w życiu dziecka: wspólne spędzanie czasu, rozmowy, obserwowanie jego reakcji, słuchanie historii z jego dnia. Im częściej ojciec jest blisko i uważnie patrzy oraz słucha, tym lepiej „czyta” swoje dziecko i tym silniejsze staje się jego przeczucie.
Pomagają w tym także wspólne przeżycia, np. „męskie wyprawy” opisane w historii rodziny Kawczyńskich. Trudniejsze sytuacje, czasem nawet trochę ryzykowne, budują więź, sprawdzają zaufanie i pozwalają lepiej poznać siebie nawzajem.
Istotne jest też, by ojciec dał sobie prawo do pomyłek i nauczył się ufać swoim przeczuciom, zamiast je od razu odrzucać. Społeczna presja, by być „twardym i logicznym”, często zagłusza naturalne odczucia. Przykład Jarka Kawczyńskiego, który świadomie zostawił synowi odpowiedzialność za spakowanie się, pokazuje, jak ważne jest zaufanie do swojego wewnętrznego głosu. Wiedział, że ewentualne braki można uzupełnić po drodze, ale doświadczenie samodzielności było ważniejsze.
Ojciec, który nie wypomina błędów, ale mówi: „Masz prawo się pomylić, jestem obok”, buduje zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Sprzyja temu również odrzucanie sztywnych wzorców płci i zgoda na to, by zarówno ojciec, jak i dziecko mogli swobodnie przeżywać i wyrażać emocje. To wszystko sprawia, że intuicja staje się bardziej czuła i dokładna.
Najczęstsze mity o męskiej intuicji wychowawczej
Czy mężczyźni kierują się tylko logiką?
Popularny mit mówi, że mężczyźni opierają się wyłącznie na logice, a wszystkie decyzje podejmują po chłodnej analizie faktów. Ten obraz jest szczególnie mylący, gdy mówimy o tak emocjonalnej sferze jak wychowanie dzieci. Oczywiście, wielu mężczyzn lubi jasne dane, argumenty i „twarde” dowody. To cenne, ale nie oznacza braku intuicji.
Jak zauważa Anna Ryplewska, wielu mężczyzn przyznaje, że gdyby częściej słuchali przeczucia, ich życie potoczyłoby się lepiej. Problem w tym, że wewnętrzny głos bywa lekceważony i nazywany „fanaberią” czy „słabością”.
W praktyce logika i intuicja mogą działać razem. Logika pomaga planować, organizować i przewidywać. Intuicja daje szybki obraz sytuacji, podsuwa reakcję wtedy, gdy nie ma czasu na analizę, albo gdy dane są niepełne. Ojciec, który potrafi korzystać z obu tych zasobów, jest bardziej elastyczny. Może np. logicznie zaplanować ścieżkę edukacyjną dziecka, a jednocześnie wyczuć, że dziś zamiast dodatkowych zadań domowych dziecko potrzebuje rozmowy i wsparcia.
Dlaczego stereotypy utrudniają rozwijanie intuicji u ojców?
Wielu chłopców od dziecka słyszy: „Nie płacz”, „Chłopaki nie płaczą”, „Masz być twardy”. Takie komunikaty uczą odcinania się od własnych uczuć i od tego, co mówi ciało. Później, jako dorośli, mężczyźni mają trudność z rozpoznawaniem i zaufaniem do wewnętrznych sygnałów, które są podstawą intuicji.
Jak podkreśla Angelika Szelągowska-Mironiuk, system, w którym mężczyzna ma być zawsze silny i niewzruszony, szkodzi także jemu samemu. Emocje są wyśmiewane, pomijane lub karane, co sprawia, że wielu mężczyzn wstydzi się swojej wrażliwości. W efekcie ojcowie mogą odrzucać intuicyjne odczucia, bo wydają się „niemęskie”.
Przełamanie tego wymaga pracy zarówno po stronie samych mężczyzn, jak i otoczenia. Pomaga pokazywanie, że męskość obejmuje też empatię, czułość, gotowość do wsparcia i otwartość na własne emocje. Kiedy ojcowie dostają przyzwolenie (także od samych siebie) na bycie wrażliwymi, łatwiej sięgają po swoją intuicję i korzystają z niej w kontakcie z dziećmi.
Najczęstsze wyzwania dla męskiej intuicji w wychowaniu
Z jakimi trudnościami spotykają się ojcowie?
Ojcom, którzy chcą bardziej słuchać intuicji w wychowaniu, często przeszkadza kilka rzeczy. Po pierwsze, wspomniane już stereotypy. Wzór „idealnego ojca” bywa surowy, zawsze opanowany i „twardy”, co utrudnia przyznanie się przed sobą: „coś czuję, coś mi mówi, żeby zrobić inaczej”. Mężczyzna może wtedy zamiast intuicji wybierać sztywne zasady albo ślepo trzymać się poradników.
Po drugie, brakuje wzorców. Wielu dzisiejszych ojców dorastało w czasach, gdy ich własni ojcowie byli mniej obecni emocjonalnie lub fizycznie. Nie mieli więc przykładu mężczyzny, który jest ciepły, uważny i jednocześnie stanowczy. Jak zauważa Wojciech Tomaszewski, coraz rzadziej mówi się o ojcach, którzy świadomie wprowadzają synów w dorosłe życie. Trudno rozwijać intuicję, gdy się nie widziało, jak ktoś robił to wcześniej.
Po trzecie, wielu ojców przytłacza tempo życia i pracy. Zmęczenie, stres, nadmiar obowiązków utrudniają zatrzymanie się i wsłuchanie w siebie oraz w dziecko. Intuicja potrzebuje choć chwili spokoju i kontaktu, a nie tylko biegu od zadania do zadania.
Jak radzić sobie z presją społeczną i oczekiwaniami?
Aby męska intuicja miała szansę się rozwinąć, ojciec musi stanąć po swojej stronie i dać sobie prawo do odczuwania. Dobrym początkiem jest przyjęcie, że emocje nie są wrogiem. Łzy to naturalny sposób wyrażania napięcia i smutku, a nie dowód na brak siły. Wrażliwość i empatia nie odbierają męskości – przeciwnie, pogłębiają ją.
Pomaga też inne podejście do emocji u chłopców. Zamiast mówić „nie przesadzaj” czy „nie bądź baba”, lepiej wysłać komunikat: „Masz prawo tak się czuć”. Dzięki temu chłopiec uczy się, że jego przeżycia są w porządku, a zrozumienie uczuć staje się czymś naturalnym. To buduje zdolność do intuicyjnego „czytania” siebie i innych.
Ojcowie mogą również świadomie kwestionować stare hasła o „prawdziwym mężczyźnie” – w rozmowach w domu, w pracy, z rodziną. Pomocne bywa szukanie wsparcia: w grupach ojców, u psychologa, w książkach i podcastach o ojcostwie. Ważne, by pamiętać: mężczyźni w trudności również potrzebują i zasługują na pomoc. Przyjęcie wsparcia nie jest oznaką klęski, tylko odwagi i odpowiedzialności za siebie i rodzinę.
Jak ojciec może wzmacniać swoją intuicję w praktyce?
Znaczenie obserwacji i uważności na dziecko
Najprostszą drogą do wzmocnienia intuicji jest uważne bycie z dzieckiem. Chodzi nie tylko o fizyczną obecność, ale o prawdziwe bycie „tu i teraz”: patrzenie, słuchanie, zauważanie drobnych sygnałów. Mimika, sposób chodzenia, ton głosu, nagła zmiana zachowania – wszystko to mówi, co się dzieje w środku.
Gdy ojciec poświęca dziecku pełną uwagę, zaczyna widzieć pewne powtarzające się wzorce: jak dziecko reaguje na zmęczenie, głód, stres w szkole czy konflikt z rówieśnikami. Z czasem przestaje potrzebować wielu słów, by zrozumieć, co się z nim dzieje. Tak właśnie opisuje to Michał Milowicz: „Często czuję, czego on potrzebuje, co z nim zrobić”. To efekt wielu wspólnych chwil, rozmów i obserwacji, a nie „magia znikąd”.
Uważność oznacza też odkładanie telefonu, komputera czy telewizora, gdy dziecko potrzebuje kontaktu. Nawet kwadrans dziennie spędzony w pełnym skupieniu na dziecku ma większą wartość niż kilka godzin „obok”, ale z głową w innych sprawach. W takich właśnie momentach rodzi się intuicyjne zrozumienie.
Praktyczne wskazówki na budowanie relacji opartych na zaufaniu
Intuicja działa najlepiej tam, gdzie jest zaufanie. Dziecko otwiera się przed dorosłym, któremu wierzy. Ojciec może budować taką relację w kilku prostych krokach:
- Przewidywalność – dziecko potrzebuje wiedzieć, że ojciec reaguje w miarę stały sposób. To daje poczucie bezpieczeństwa.
- Dotrzymywanie słowa – nawet małe obietnice są ważne. Jeśli często są łamane, dziecko przestaje wierzyć i zamyka się.
- Aktywne słuchanie – zamiast od razu dawać rady, lepiej najpierw wysłuchać do końca. Zadać pytanie, pokazać, że to, co mówi dziecko, jest ważne.
Istotne jest też danie dziecku przestrzeni na samodzielność. Historia Jarka Kawczyńskiego dobrze to obrazuje. Choć „język go świerzbił”, by skomentować zawartość walizki syna, milczał. Wiedział, że ewentualny brak ciepłych ubrań można nadrobić, ale lekcja odpowiedzialności jest bezcenna. Jednocześnie wysyłał jasny sygnał: „Nawet jeśli się pomylisz, jestem obok”. To połączenie zaufania i wsparcia wzmacnia więź i ułatwia ojcu intuicyjne wyczuwanie potrzeb dziecka.
Rola własnych doświadczeń mężczyzny w procesie wychowania
Doświadczenia z dzieciństwa, relacje z rodzicami, sukcesy i porażki – wszystko to wpływa na to, jak ojciec reaguje na swoje dziecko. Te przeżycia tworzą w nim swoisty „wewnętrzny atlas”, z którego później korzysta intuicja.
Jeśli dzieciństwo było trudne, intuicja ojca może być szczególnie czujna na ból, odrzucenie czy niesprawiedliwość. Może jednak też reagować przesadnie, przenosząc własne lęki na dziecko. Jeśli z kolei dorastał w domu pełnym wsparcia, jego wewnętrzny głos częściej będzie kierował go ku zrozumieniu i cierpliwości.
Dlatego tak ważne jest, by ojciec zatrzymał się czasem i zadał sobie pytania: „Co mi dawało siłę jako dziecku? Czego mi brakowało? Co chcę powtórzyć, a czego nie chcę przekazywać dalej?”. Taka refleksja pomaga odróżnić reakcje wynikające z dawnych ran od tych, które płyną z realnych potrzeb dziecka.
Artykuły o ojcostwie często podkreślają, że zadanie ojca polega także na byciu „odpowiednią osobą”, która pokaże dorastającemu chłopcu, co znaczy być dojrzałym mężczyzną. Podobnie w przypadku córek – ojciec swoim zachowaniem uczy je, jak mogą oczekiwać, by traktowali je inni mężczyźni w dorosłym życiu. Świadomość własnej historii, połączona z otwartością na emocje i rezygnacją ze sztywnych schematów, pozwala w pełni wykorzystać intuicję w wychowaniu.
Korzyści płynące z męskiej intuicji w wychowaniu
Wpływ intuicji ojca na relacje z dzieckiem
Intuicja ojca ma ogromny wpływ na jakość relacji z dzieckiem. Gdy ojciec odczytuje niewidoczne na pierwszy rzut oka potrzeby i nastroje, dziecko czuje się zauważone, ważne i kochane. Tworzy się między nimi więź oparta na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa.
Intuicyjne wyczucie chwil, gdy warto przytulić, pochwalić, a kiedy spokojnie zwrócić uwagę, sprawia, że codzienne sytuacje nie przeradzają się tak łatwo w konflikty. Relacja staje się bardziej „ludzka” i dostosowana do konkretnego dziecka, a nie do sztywnego schematu.
Dobrze to pokazuje wyprawa na Nordkapp. Po powrocie Bartek powiedział: „Lepiej się z tatą poznałem. Spędziliśmy razem tyle dni i nocy na malutkiej przestrzeni… Czuję, że on mnie teraz traktuje inaczej niż wcześniej. Chyba ma mnie za doroślejszego.” To przykład, jak wspólne doświadczenia i intuicyjne wyczucie momentu mogą całkowicie zmienić jakość więzi między ojcem a synem.
Jak męska intuicja pomaga w rozwiązywaniu konfliktów?
Konflikty są nieuniknione w każdej rodzinie. Intuicja pomaga ojcu dotrzeć do ich źródła, a nie tylko reagować na to, co widać na powierzchni. Dziecko czasem krzyczy, trzaska drzwiami albo zamyka się w pokoju, ale prawdziwym powodem może być lęk, wstyd, poczucie niesprawiedliwości czy zmęczenie.
Ojciec, który słucha swojej intuicji, częściej zada sobie pytanie: „O co tak naprawdę chodzi?”, zamiast od razu karać czy moralizować. Może wyczuć, że to nie jest dobry moment na poważną rozmowę, tylko że dziecko potrzebuje najpierw ochłonąć. Innym razem zobaczy, że reakcja musi być szybka i stanowcza, bo przekroczona została ważna granica.
Takie wyczucie pomaga dobrać ton głosu, czas i formę rozmowy. Dzięki temu konflikty stają się okazją do nauki: dziecko uczy się, że można się spierać, popełniać błędy i jednocześnie być kochanym, a ojciec przekazuje wartości bez upokarzania czy straszenia.
Kształtowanie postaw i wartości przez ojcowską intuicję
Dzieci uczą się przede wszystkim przez obserwację. Patrzą, jak ojciec reaguje na trudności, jak traktuje innych ludzi, jak mówi o sobie i o świecie. Intuicja pomaga ojcu zauważyć, jakie zachowania dziecko szczególnie chłonie i co na nie najmocniej działa.
Ojciec, który sam żyje w zgodzie ze sobą, słucha swojego wewnętrznego głosu i podejmuje decyzje nie tylko z lęku czy presji, ale też z poczucia sensu, pokazuje dziecku ważny wzór: warto ufać sobie. Dziecko widzi, że można być i silnym, i wrażliwym, i zdecydowanym, i empatycznym.
Dzięki intuicji ojciec wyczuwa też, na czym dziecku szczególnie zależy. Jedno dziecko potrzebuje więcej wsparcia, by uwierzyć w siebie, inne bardziej potrzebuje hamulca, by szanować granice innych. Reakcje ojca na niesprawiedliwość, krzywdę czy agresję uczą dziecko, co jest w życiu ważne. W taki sposób, dzień po dniu, intuicyjne wybory ojca budują w dziecku postawy oparte na szacunku, odpowiedzialności i odwadze.
Czy męska intuicja pomaga wychowywać dziewczynki i chłopców?
Odmienność potrzeb dzieci a intuicja ojca
Męska intuicja przydaje się zarówno w wychowaniu synów, jak i córek, choć często działa nieco inaczej. Każde dziecko, niezależnie od płci, ma swoje indywidualne potrzeby, temperament i wrażliwość. Intuicja pomaga ojcu te różnice zauważyć i szanować.
W przypadku chłopców ojcowie często czują, że trzeba dać im więcej przestrzeni do próbowania, ryzykowania i doświadczania skutków swoich działań. To pomaga budować sprawczość i pewność siebie. Psychologowie mówią tu czasem o „wypychaniu do świata” – czyli o zachęcaniu do stawiania czoła wyzwaniom. Ojciec, który czuje, że syn jest już gotowy na nowy krok, przestaje robić za niego pewne rzeczy i zamiast chronić go przed każdym błędem, towarzyszy mu przy nich.
W przypadku dziewczynek intuicja ojca może mocniej koncentrować się na wsparciu emocjonalnym i dawaniu poczucia, że są ważne, wartościowe i zasługują na szacunek. Ojciec, który z wyczuciem słucha córki, okazuje jej czułość i jednocześnie zachęca do niezależności, staje się dla niej pierwszym ważnym mężczyzną, na podstawie którego buduje obraz tego, czego może oczekiwać od innych w przyszłości.
W obu przypadkach ważna jest autentyczność i otwartość na dziecko takim, jakie jest, a nie takim, jakie „powinno być” według schematów. Rozwinięta intuicja pomaga ojcu widzieć przede wszystkim człowieka, a dopiero potem „dziewczynkę” czy „chłopca”.
Jak ojcowska intuicja wspiera rozwój emocjonalny dzieci?
Dziecko, które widzi, że ojciec rozumie jego emocje, uczy się, że uczucia nie są wrogiem ani czymś wstydliwym. Kiedy ojciec mówi: „Widzę, że jesteś smutny”, „Wyglądasz na wkurzonego, chcesz o tym pogadać?”, pomaga dziecku nazwać to, co czuje. To pierwszy krok do tego, by w przyszłości radziło sobie z emocjami bez uciekania w agresję, zamknięcie czy używki.
Ojcowska intuicja pomaga też wychowywać do empatii. Dziecko obserwuje, jak ojciec reaguje, gdy ktoś cierpi, gdy komuś dzieje się krzywda, albo gdy ktoś potrzebuje pomocy. Widzi, że ojciec potrafi się zatrzymać, wesprzeć, zareagować. To dużo silniejsza lekcja niż jakiekolwiek słowa.
Dzięki wyczuciu ojciec może też lepiej dobrać proporcje między ochroną a wymaganiami. Czasem trzeba dziecko przed czymś osłonić, a innym razem pozwolić mu doświadczyć trudności, żeby mogło się wzmocnić. Taka postawa buduje odporność psychiczną dziecka – uczy je, że emocje są naturalne, że trudności da się pokonać i że zawsze warto szukać wsparcia u bliskich osób.
Podsumowanie – męska intuicja jako ważny zasób w wychowaniu
Męska intuicja w wychowaniu to coś znacznie więcej niż „przypadkowe przeczucie”. To realne wsparcie, które pomaga ojcu lepiej rozumieć dziecko i podejmować trafne decyzje w codziennych sytuacjach. W czasach, gdy coraz więcej mówi się o roli ojca i jego obecności w życiu dziecka, warto podkreślić, że ta obecność nie polega tylko na „byciu w domu” czy spełnianiu obowiązków. Chodzi także o wsłuchiwanie się w siebie, w swoje reakcje i emocje, które często są pierwszym sygnałem, że trzeba się zatrzymać, przytulić, zapytać, albo wręcz przeciwnie – dać dziecku więcej samodzielności.
Ojcostwo to nie sucha lista zadań, ale droga pełna emocji, błędów, zachwytów i codziennych drobiazgów. Ojciec, który ufa swojej intuicji, tworzy z dzieckiem przestrzeń, w której można się czuć bezpiecznie i jednocześnie rosnąć w siłę. Przykłady takich ojców daje m.in. Jarek Kawczyński, który zabrał syna w podróż będącą symbolicznym wejściem w dorosłość, czy Michał Milowicz, który z wyczuciem reaguje na potrzeby Maurycego. Tacy ojcowie pokazują, że męska intuicja jest prawdziwa i potrzebna.
Inwestowanie w rozwój intuicji – poprzez obecność, refleksję, odwagę do bycia wrażliwym i odrzucanie szkodliwych schematów – to inwestycja w przyszłość dzieci i w jakość życia całej rodziny. Dzięki temu rosną ludzie, którzy znają swoją wartość, potrafią słuchać siebie i innych i nie boją się ufać temu, co czują.
Zostaw komentarz