Strona Główna Mężczyzna Męska Perspektywa Lęki ojcowskie: jak się objawiają i jak sobie z nimi radzić?
Męska PerspektywaMężczyznaOjcostwoOjcowskie Wyzwania

Lęki ojcowskie: jak się objawiają i jak sobie z nimi radzić?

Udostępnij
Udostępnij

Lęki ojcowskie to szczególny stan emocjonalny, w którym mężczyzna silnie martwi się o przyszłość dziecka, swoje możliwości w roli rodzica i stabilność całej rodziny. To naturalna, choć często pomijana reakcja na jedną z największych zmian w życiu. Może objawiać się natrętnymi myślami, napięciem psychicznym i fizycznym oraz obawami przed nowymi obowiązkami, których wcześniej nie znał. Mówi się o nich rzadziej niż o lękach macierzyńskich, ale mocno wpływają na psychiczne wejście mężczyzny w rolę taty.

Dzisiejsze spojrzenie na ojcostwo zmienia się, a wraz z tym zmienia się też charakter obaw, z jakimi mierzą się ojcowie. Lęki ojcowskie to nie chwilowy stres, ale bardziej złożony proces przystosowywania się do nowej sytuacji. Wymaga zrozumienia, akceptacji, a czasem także wsparcia ze strony bliskich lub specjalistów. Bagatelizowanie tych emocji może prowadzić do narastającego poczucia samotności, dlatego dobrze jest przyjrzeć się im z bliska i oswoić to, co nowe i budzące lęk.

Mężczyzna w wieku około 30 lat siedzi na skraju łóżka, patrząc zamyślony na nieostre dziecięce łóżeczko, wyrażając troskę i miłość w introspekcyjnej atmosferze.

Co to są lęki ojcowskie?

Czym lęki ojcowskie różnią się od innych lęków?

Lęki ojcowskie mają specyficzny charakter, inny niż np. lęk uogólniony czy stres w pracy. Są silnie powiązane z poczuciem tożsamości i ciągłości pokoleń. Mężczyzna przestaje postrzegać siebie jako osobę „samą dla siebie”, a zaczyna widzieć się jako część dłuższego łańcucha rodzinnego. Te lęki dotyczą nie tylko teraźniejszości, ale wybiegają daleko w przyszłość. Pojawiają się pytania o to, jakim człowiekiem będzie dziecko, wychowywane właśnie przez niego.

Często mają też charakter ukryty. Lęki kobiet są społecznie bardziej akceptowane, częściej pojawiają się w rozmowach i grupach wsparcia. Tymczasem wielu mężczyzn nadal styka się z oczekiwaniem, że „prawdziwy ojciec” musi być twardy i niewzruszony. To sprawia, że lęki są zamykane w środku – rzadko wypowiadane wprost, a częściej pokazują się jako objawy w ciele: bóle głowy, bezsenność, napięcie czy nagłe wybuchy zdenerwowania, które na pierwszy rzut oka nie kojarzą się z ojcostwem.

Lęki ojcowskie a proces stawania się tatą

Stawanie się ojcem zaczyna się dużo wcześniej niż w dniu narodzin dziecka. Lęki często pojawiają się już w czasie ciąży partnerki. To okres „psychologicznego przygotowania gniazda”. Lęk działa wtedy jak napęd – skłania do remontów, planowania budżetu i myślenia o przyszłości. Problem zaczyna się wtedy, gdy te myśli stają się tak silne, że blokują działanie i zamiast pomagać, utrudniają przystosowanie się do nowej sytuacji.

Po narodzinach dziecka lęk zazwyczaj zmienia formę – z ogólnych planów przechodzi w konkretny strach o delikatne ciało noworodka. Wielu ojców opisuje ten moment jako nagłe uderzenie odpowiedzialności, znacznie większej niż wszystko, czego doświadczyli wcześniej. Ten etap ma duże znaczenie dla tworzenia więzi. Jeśli lęk jest w miarę pod kontrolą, może stać się siłą popychającą do troski. Jeżeli jednak zaczyna dominować, ojciec może wycofywać się z opieki nad dzieckiem ze strachu przed pomyłką.

Najczęstsze przyczyny lęków ojcowskich

Strach przed odpowiedzialnością za dziecko

Odpowiedzialność za życie i rozwój dziecka jest nieporównywalna z żadnym projektem czy zadaniem zawodowym. Wielu ojców boi się, że nie ma wystarczającej wiedzy i umiejętności, by zadbać o dziecko. W głowie pojawiają się pytania: „czy będę wiedział, czemu płacze?”, „czy nie zrobię mu krzywdy podczas kąpieli?”. To zwykle wynika z braku wcześniejszego doświadczenia w opiece nad niemowlętami.

Ten lęk nasila świadomość, że decyzje taty wpłyną na charakter i przyszłość dziecka. Początek bycia obserwowanym i naśladowanym przez malucha może przytłaczać. Ojciec czuje, że odpowiada nie tylko za bezpieczeństwo fizyczne, ale także za wartości i emocjonalny „kręgosłup” dorastającej osoby.

Fotorealistyczne ujęcie pokazujące ojca ostrożnie trzymającego noworodka z bliska. Twarz ojca wyraża skupienie i troskę. Delikatna i ciepła scena podkreśla odpowiedzialność i miłość ojca.

Obawy związane z nową rolą w rodzinie

Pojawienie się dziecka mocno zmienia relacje w związku. Wielu mężczyzn boi się utraty bliskości z partnerką i swojej dotychczasowej pozycji w domu. Częsty jest lęk przed byciem „tylko żywicielem” lub „kimś na drugim planie” w życiu żony, która teraz skupia się na dziecku. Mało który ojciec mówi o tym otwarcie, ale takie myśli są bardzo powszechne.

Pojawia się też pytanie, jak pogodzić bycie ojcem z rolą partnera, pracownika, kolegi. Strach przed utratą wolności i zainteresowań, które do tej pory budowały poczucie „kim jestem”, może rodzić opór i lęk przed „rozmyciem się” w obowiązkach domowych. To zderzenie potrzeby niezależności z mocnym, nowym zobowiązaniem rodzinnym.

Presja społeczna i oczekiwania wobec ojców

Dzisiejszy ojciec stoi często między dwoma modelami. Z jednej strony tradycyjny – silny żywiciel rodziny. Z drugiej nowoczesny – wrażliwy, obecny, równy partner w domu i przy dziecku. Wiele mężczyzn czuje, że żadnego z tych wzorców nie jest w stanie spełnić w pełni. Presja, by być „ojcem idealnym”: zdrowym, dobrze zarabiającym, cierpliwym, uważnym – bywa ogromna.

Media społecznościowe dodatkowo to wzmacniają, pokazując wyidealizowane obrazy rodzin. Porównywanie się do „super-tatów” rodzi lęk, że samemu jest się słabym czy „niewystarczającym”. Mężczyźni często boją się oceny ze strony własnych rodziców, teściów czy nawet obcych. Zaczynają czuć, jakby byli cały czas obserwowani i oceniani za to, jak zajmują się dzieckiem.

Mężczyzna na rozdrożu z cieniem tradycyjnego i nowoczesnego ojca, symbolizujący wybory i wewnętrzny konflikt.

Lęk o zdrowie i bezpieczeństwo dziecka

To bardzo silny, instynktowny lęk. Wyobraźnia potrafi podsuwać różne czarne scenariusze: choroby, wypadki, zagrożenia poza domem. U wielu ojców pojawia się nadmierna czujność – częste sprawdzanie, czy dziecko oddycha, obsesyjne zabezpieczanie mieszkania, nieustanne myślenie o tym, co może się stać. Pewien poziom ostrożności jest potrzebny, ale jeśli lęk trwa stale, może prowadzić do nadopiekuńczości.

Lęk rośnie, gdy ojciec czuje, że nie panuje nad otoczeniem. Świadomość, że nie da się dziecka ochronić przed wszystkimi trudnymi doświadczeniami, bywa bardzo bolesna. To zderzenie wyobrażenia siebie jako „obrońcy” z poczuciem własnych ograniczeń.

Zmartwienia finansowe i stabilność rodziny

Potrzeba utrzymania rodziny jest nadal silnie obecna w myśleniu wielu mężczyzn. Narodziny dziecka to realne, rosnące wydatki. Pojawia się lęk przed utratą pracy, wzrostem kosztów życia czy brakiem możliwości zapewnienia dziecku „dobrego startu” – edukacji, wyjazdów, leczenia.

Często prowadzi to do brania dodatkowych godzin pracy, dodatkowych zleceń, szukania nowych źródeł dochodu. Z jednej strony daje to poczucie troski o przyszłość, z drugiej – fizycznie oddala ojca od domu. Może pojawić się błędne koło: więcej pracy dla dobra rodziny, ale jednocześnie narastająca wina i lęk, że traci się ważne chwile z dzieckiem.

Objawy lęków ojcowskich – jak je rozpoznać?

Najczęstsze objawy emocjonalne i fizyczne

Lęki ojcowskie rzadko pokazują się wprost jako łzy czy otwarte wyznania. Częściej „przebierają się” za złość, drażliwość, ironiczne komentarze. Mężczyzna może stać się bardziej krytyczny wobec partnerki, zamykać się w pracy, grach, sporcie czy innych zajęciach, które pomagają „uciec” od emocji. W środku jednak odczuwa stałe napięcie i trudność w pełnym odpoczynku.

Ważne są też objawy z ciała. Do typowych należą:

  • problemy ze snem (kłopot z zaśnięciem, częste budzenie się, płytki sen),
  • kłopoty trawienne, bóle brzucha,
  • kołatanie serca, uczucie ścisku w klatce piersiowej,
  • przewlekłe bóle pleców, karku, głowy wynikające z ciągłego napięcia mięśni.

Przejrzysta infografika przedstawiająca sylwetkę mężczyzny z zaznaczonymi punktami bólu związanymi z lękiem oraz ikonami symbolizującymi objawy.

Wielu ojców nie łączy takich objawów z emocjami związanymi z ojcostwem, tłumacząc je „zwykłym zmęczeniem”, podczas gdy źródło często leży w psychice.

Kiedy lęki ojcowskie stają się problemem zdrowotnym?

Granica między naturalnym niepokojem a zaburzeniem lękowym jest płynna, ale można zauważyć pewne wyraźne sygnały. Problem pojawia się wtedy, gdy lęk zaczyna utrudniać codzienne życie. Przykłady:

  • ojciec boi się zostać sam z dzieckiem,
  • unika brania dziecka na ręce,
  • nie może pracować, bo stale myśli o możliwych zagrożeniach,
  • lęk trwa miesiącami i nie maleje mimo rosnącego doświadczenia.

Ważny sygnał to także wpływ lęku na relacje. Jeśli z powodu obaw coraz częściej dochodzi do kłótni z partnerką, pojawia się izolacja od znajomych, a ojciec całkowicie zaniedbuje swoje potrzeby – lęk przestaje pomagać i zaczyna niszczyć. W takiej sytuacji warto rozważyć, czy nie rozwinęło się np. zaburzenie lękowe lub lęk społeczny, wywołane stresem związanym z rodzicielstwem.

Różnice między lękami a depresją okołoporodową u ojców

Lęk i depresja często pojawiają się razem, ale to dwa różne stany. Lęk to nadmierna aktywność umysłu – głowa „pracuje na pełnych obrotach”, tworząc kolejne scenariusze zagrożeń i rozwiązań. Depresja okołoporodowa u mężczyzn częściej wiąże się z brakiem energii, poczuciem bezsensu, brakiem radości z rzeczy, które wcześniej cieszyły, oraz przekonaniem: „jestem złym ojcem i już tak zostanie”.

Ojciec z silnym lękiem jest „nadmiernie obecny” w swoich myślach, ciągle coś analizuje. Ojciec z depresją może czuć, jakby był oddzielony od dziecka „grubą szybą” – widzi je, ale trudno mu poczuć bliskość czy radość. To rozróżnienie ma duże znaczenie dla wyboru formy pomocy. Przy lęku ważne są metody wyciszania się i praca nad sposobem myślenia, przy depresji potrzebna bywa głębsza terapia, a czasem także leczenie farmakologiczne.

Skutki lęków ojcowskich dla ojca, matki i dziecka

Wpływ lęków ojcowskich na dziecko

Dzieci, nawet bardzo małe, bardzo dobrze „czytają” emocje rodziców. Ojciec, który jest napięty podczas karmienia czy zabawy, może nieświadomie przekazywać dziecku sygnał, że świat jest miejscem pełnym zagrożeń. Brak swobody w kontakcie fizycznym i emocjonalnym utrudnia budowanie poczucia bezpieczeństwa. Dziecko może reagować zwiększoną płaczliwością, niepokojem, wycofaniem.

Silny lęk taty może też prowadzić do nadmiernej kontroli. W późniejszych latach zbyt duża ochrona ogranicza dziecku możliwość poznawania świata i uczenia się samodzielności. Tata, który „na wszelki wypadek” zabrania wielu rzeczy, może niechcący wzmacniać w dziecku przekonanie, że lepiej unikać wyzwań, niż uczyć się ich podejmowania.

Jak lęki taty wpływają na relacje rodzinne?

Lęk jednego rodzica wpływa na atmosferę w całym domu. Partnerka ojca, która i tak mierzy się z trudami połogu i nową rolą, może odczuwać dodatkowe obciążenie lękiem męża. Zamiast poczucia wsparcia dostaje nową dawkę zmartwień. To sprzyja napięciom i kłótniom. Pojawia się wzajemne oskarżanie: o przesadne „czarnowidztwo” z jednej strony i „brak odpowiedzialności” z drugiej.

Przewlekły lęk może też osłabiać życie towarzyskie. Jeśli ojciec boi się wyjść z dzieckiem do ludzi, unika restauracji, wyjść na chłodniejsze powietrze czy odwiedzin, rodzina stopniowo zamyka się w czterech ścianach. To zwiększa frustrację matki i ogranicza dziecku bodźce potrzebne do rozwoju. Całe środowisko rodzinne staje się „nasączone” niepokojem.

Lękliwy rodzic a lękowe dziecko – ryzyko przenoszenia wzorców

Często mówi się o „przekazywaniu lęku między pokoleniami”. Dzieci uczą się, jak radzić sobie z emocjami, przede wszystkim przez obserwowanie rodziców. Jeśli ojciec reaguje lękiem na każdą nową sytuację, dziecko uczy się, że tak właśnie „trzeba” reagować, gdy dzieje się coś nieznanego. W ten sposób lęk może być „przekazywany” dalej, nie przez geny, ale przez zachowanie i sposób patrzenia na świat.

Przerwanie tego schematu wymaga od ojca dużej samoświadomości. Uznanie: „tak, boję się”, i praca nad tym to jeden z najlepszych prezentów, jakie tata może dać dziecku. Pokazywanie w praktyce: „boję się, ale robię swoje, szukam rozwiązań” uczy dziecko, że strach jest normalny, ale można sobie z nim radzić. W ten sposób buduje się odporność psychiczną, potrzebną w dorosłym życiu.

Jak radzić sobie z lękami ojcowskimi?

Samopomoc i codzienne sposoby radzenia sobie z lękiem

Dobrym początkiem jest nazwanie lęku po imieniu. Proste zdania: „boję się, że finansowo nie dam rady” czy „przeraża mnie odpowiedzialność za dziecko” sprawiają, że te myśli przestają być czymś wstydliwym i „niewidzialnym”. Przydatne może być prowadzenie krótkiego dziennika, w którym ojciec zapisuje swoje lęki, a potem próbuje na nie odpowiedzieć, sprawdzając, ile w nich faktów, a ile wyobraźni.

Pomagają też proste techniki na uspokojenie organizmu. Na przykład:

  • regularny ruch (spacer, bieganie, rower, siłownia),
  • ćwiczenia oddechowe (wolny, głęboki oddech),
  • krótkie chwile tylko dla siebie – choćby 15 minut dziennie na coś, co daje odpoczynek psychiczny.

Aktywność fizyczna obniża poziom hormonów stresu, a proste techniki oddechowe pomagają w chwilach nagłego napięcia. Nawet niewielka, ale regularna „przerwa dla siebie” pomaga zachować lepszą równowagę.

Znaczenie wsparcia partnerki i wspólnego rodzicielstwa

Szczera rozmowa z partnerką ma ogromne znaczenie. Często okazuje się, że oboje boją się podobnych rzeczy, tylko nie mówią o nich głośno. Wspólne nazywanie tych obaw i szukanie rozwiązań może mocno zmniejszyć napięcie. Podział obowiązków i wzajemne zaufanie do swoich umiejętności rodzicielskich zwykle obniżają lęk każdego z rodziców.

Wsparcie partnerki to także docenianie starań ojca. Proste zdania typu: „fajnie sobie poradziłeś z kąpielą” czy „widzę, że się starasz” zwiększają poczucie pewności siebie. Zamiast skupiać się na błędach, warto kłaść nacisk na współpracę i traktowanie rodzicielstwa jako wspólnego zadania, a nie konkursu, kto jest lepszym rodzicem.

Korzyści z korzystania z grup ojcowskich

Wielu mężczyzn czuje się samotnych w swoich lękach, bo wokół nich mało się o tym mówi. Grupy dla ojców – zarówno na żywo, jak i online – dają przestrzeń, w której można otwarcie porozmawiać z innymi w podobnej sytuacji. Usłyszenie „ja też tak mam, też się bałem” działa odciążająco i pomaga zobaczyć, że lęki nie są oznaką słabości, ale częścią doświadczenia wielu ojców.

W takich grupach można wymieniać się praktycznymi poradami, ale równie ważne jest po prostu poczucie, że nie jest się samemu. Świadomość, że inni mężczyźni przechodzą przez podobne trudności, ułatwia powrót do równowagi. To też okazja, by poznać ludzi, którzy rozumieją, jak wygląda życie z małym dzieckiem.

Grupa mężczyzn w różnym wieku siedzi w kręgu podczas spotkania wsparcia dla ojców, wyrażając zaufanie i empatię w naturalnym wnętrzu.

Kiedy warto sięgnąć po wsparcie psychologa lub psychiatry?

Profesjonalna pomoc jest potrzebna wtedy, gdy lęk staje się stały, prowadzi do napadów paniki, myśli samobójczych lub wycofania z życia rodzinnego i zawodowego. Wizyta u psychologa nie jest oznaką słabości. To krok podobny do pójścia do lekarza z bólem zęba czy złamaną ręką – chodzi o zdrowie, tylko w innej sferze.

Psycholog może pomóc dotrzeć do głębszych źródeł lęku, które czasem wiążą się z historią własnego dzieciństwa czy relacją z własnym ojcem. Czasem potrzebna jest także wizyta u psychiatry – na przykład gdy napięcie jest tak silne, że uniemożliwia spanie czy jedzenie. Krótkie leczenie farmakologiczne może wtedy pomóc na tyle, by praca w psychoterapii była możliwa. Odwlekanie takiej decyzji zwykle tylko przedłuża cierpienie.

Dostępne formy profesjonalnej pomocy dla ojców

Ojcowie mają dziś różne możliwości skorzystania z pomocy:

Forma pomocy Na czym polega?
Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) Praca nad rozpoznaniem i zmianą myśli, które wywołują lęk; nauka nowych sposobów reagowania.
Warsztaty wychowawcze Nauka konkretnych umiejętności opieki nad dzieckiem, co zmniejsza lęk przed „niekompetencją”.
Coaching rodzicielski dla mężczyzn Wsparcie w budowaniu własnego stylu ojcostwa, określaniu celów i wartości jako tata.
Terapia online Możliwość rozmowy ze specjalistą przez internet, wygodna przy napiętym planie dnia.

Wybór formy zależy od potrzeb, dostępnego czasu i stopnia nasilenia lęków. Najważniejsze, by nie zostawać z tym samemu, jeśli lęk zaczyna przejmować kontrolę nad życiem.

Czego mogą nauczyć nas lęki ojcowskie?

Rozwój osobisty poprzez mierzenie się z własnymi obawami

Lęki ojcowskie, choć trudne, mogą prowadzić do dużej zmiany wewnętrznej. Zmuszają do zatrzymania się i przyjrzenia swojemu życiu, wartościom, priorytetom. Uczą pokory, ale też pozwalają odkryć w sobie siłę i wytrwałość, których wcześniej się nie zauważało. Każda sytuacja, w której ojciec działa mimo strachu, wzmacnia jego poczucie sprawczości.

Przechodząc przez ten proces, mężczyzna może zbudować dojrzalsze rozumienie męskości – oparte nie na braku strachu, ale na gotowości, by się z nim zmierzyć. To lekcja cierpliwości i zgody na to, że nie da się kontrolować wszystkiego. Ojcostwo staje się wtedy nie tylko obowiązkiem, ale także ważną życiową drogą, która poszerza obraz samego siebie.

Budowanie świadomości emocji i odporności psychicznej

Zmaganie się z lękami związanymi z byciem tatą mocno rozwija umiejętność rozpoznawania własnych emocji. Mężczyzna zaczyna uważniej obserwować sygnały z ciała i myśli, z czasem lepiej rozumie, co się z nim dzieje. To przekłada się na lepszą komunikację – zarówno z partnerką, jak i z innymi ludźmi.

Większa świadomość własnych uczuć pomaga też bardziej wrażliwie reagować na emocje dziecka. To podstawa głębokiej więzi. Odporność psychiczna, którą ojciec buduje, ucząc się radzić sobie ze strachem, przydaje się nie tylko teraz, ale także przy kolejnych życiowych trudnościach. Lęk może z czasem przestać być wrogiem, a stać się sygnałem, że dzieje się coś ważnego, na co warto zwrócić uwagę.

FAQ: Najczęściej zadawane pytania o lęki ojcowskie

Czy mężczyźni rzeczywiście częściej ukrywają swoje emocje?

Badania psychologiczne pokazują, że mężczyźni rzadziej zgłaszają się po pomoc z powodu problemów emocjonalnych. Często wynika to z wychowania i kultury, w której „chłopcy nie płaczą”, a okazywanie słabości jest źle oceniane. Ukrywanie emocji nie oznacza jednak, że ich nie ma – wielu ojców przeżywa lęk bardzo mocno, tylko wyraża go inaczej, na przykład przez ucieczkę w pracę czy zamknięcie się w sobie.

W młodszym pokoleniu widać zmiany. Coraz więcej mężczyzn mówi otwarcie o swoich uczuciach i szuka wsparcia. Rośnie świadomość, że mówienie o lękach nie odbiera „męskości”, a może wręcz świadczyć o dojrzałości. To dobra tendencja, bo lepsze radzenie sobie z emocjami ojców wpływa pozytywnie na całe rodziny.

Czy młodzi tatusiowie są bardziej podatni na lęki?

Wiek może wpływać na to, czego konkretnie boją się ojcowie, ale nie zawsze na siłę tych lęków. Bardzo młodzi ojcowie częściej martwią się o finanse czy utratę wolności. Starsi ojcowie częściej myślą o swoim zdrowiu i o tym, czy wystarczy im sił, by być przy dziecku, gdy będzie dorastać. Debiutujący ojcowie zwykle bardziej boją się codziennych czynności związanych z opieką, bo są one dla nich zupełnie nowe.

Jednocześnie młodsi ojcowie często mają więcej energii i łatwiej przystosowują się do zmian. Stopień nasilenia lęków zależy jednak w dużej mierze od cech osobowości, doświadczeń z własnego domu rodzinnego oraz rodzaju wsparcia, jakie otrzymują, a nie tylko od wieku.

Kiedy lęk wymaga leczenia?

Leczenia wymaga lęk, który staje się stałym elementem codzienności, nie jest już reakcją na konkretną sytuację, ale tłem całego życia. Niepokojące są sytuacje, gdy lęk przesłania radość z bycia ojcem, utrudnia budowanie więzi z dzieckiem i funkcjonowanie w pracy czy w związku. Szczególnie ważnym sygnałem są natrętne myśli o zrobieniu krzywdy sobie lub dziecku – nawet jeśli ojciec jest przekonany, że tego nie zrobi, takie myśli są powodem, by szybko zgłosić się do specjalisty.

Pomoc jest także potrzebna, gdy lęk prowadzi do sięgania po alkohol, narkotyki lub leki uspokajające bez kontroli lekarza. To częsta próba „samodzielnego leczenia”, która na dłuższą metę tylko pogarsza sytuację. Wcześnie podjęta terapia pomaga skrócić czas cierpienia i daje szansę, by ojcostwo kojarzyło się bardziej z bliskością i satysfakcją niż z nieustannym napięciem.

Ojciec podrzuca dziecko w powietrze w parku, pokazując radość i silną więź między nimi.

Na koniec warto podkreślić: lęki ojcowskie często wynikają z głębokiej troski i miłości. Bywają męczące, ale pokazują też, jak ważna jest dla mężczyzny jego rodzina. Przyjęcie ich jako naturalnej części drogi do bycia tatą otwiera drogę do tego, by zamienić sam niepokój w uważność, a strach – w odpowiedzialne, świadome rodzicielstwo, które służy i dziecku, i partnerce, i samemu ojcu.

Udostępnij

Zostaw komentarz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Powiązane artykuły

Jak poradzić sobie z agresją dziecka

Aby dobrze poradzić sobie z agresją dziecka, trzeba przede wszystkim zachować spokój,...

Kontakt z dzieckiem po rozwodzie

Utrzymywanie więzi z dzieckiem po rozstaniu rodziców to prawo, ale przede wszystkim...

Męskie pasje i rodzina: jak połączyć hobby z życiem rodzinnym?

Męskie pasje to nie tylko sposób na spędzanie wolnego czasu, ale przede...

Kiedy ojciec powinien być stanowczy?

Ojciec powinien być stanowczy wtedy, gdy chodzi o bezpieczeństwo i zdrowy rozwój...

Privacy Overview

Ta strona internetowa wykorzystuje pliki cookie, aby zapewnić użytkownikom jak najlepsze wrażenia podczas korzystania z niej. Informacje zawarte w plikach cookie są przechowywane w przeglądarce użytkownika i pełnią takie funkcje, jak rozpoznawanie użytkownika po powrocie na naszą stronę internetową oraz pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje strony internetowej są dla użytkownika najbardziej interesujące i przydatne.